Posts

Showing posts from May, 2026

Ogrodniczka?

Image
 Nie lubie grzebac sie w ziemi! Nigdy nie marzyl mi sie dom z ogrodkiem - zawsze mieszkanie z balkonem, czy tarasem! Tymczasem - w koncu - zebralam sie za swoje rosliny. Od dawna potrzebowaly przesadzenia! Brudna to robota, ale nikt tego za mnie nie zrobi! Dawno nie kupilam nic nowego,a wrecz ostatnio musialam wyrzucic juke bo niestety przelalam i przegnila.. dostalam od mamy mala difenbachie, i czas najwyzszy ja wsadzic w doniczke! Ziemie kupilam 10litrowa wiec od razu uzupelnie troche w innych kwiatach.. ** Mialam isc na silownie, ale sie okazalo ze moja wejsciowka nie dziala 7 dni a jedynie pon-pt. Wiec zamiast  tego, pojechalam nad jezioro. Tu akurat rampa do schodzenia dla tych, co chca poplywac i dla tych na wozkach inwalidzkich. Ludzi duzo. Zapomnialam, ze dzis sobota. Rodziny z dziecmi, znajomi. Szansa na piknik byla dobra bo dopiero kolo 15 zaczelo sie naprawde chmurzyc...

Aktiv

Image
 Aktywny koniec miesiaca -  z rana zerwalam sie na badanie krwii bo za tydzien wizyta lekarska. Naczytalam sie o problemach z woreczkiem zolciowym, i mimo ze daleko mi do hipohondryczki czekam na wyniki. Fajnie, ze  przychodzi sms kiedy krew juz obrobia, wiec spodziewam sie wyniku juz w poniedzialek.. bede miec tydzien na zamartwianie sie;) ** Silka zaliczona po dluzszej przerwie, wiec zakladam ze zakwasy w barkach dadza popalic, ale to problem dnia jutrzejszego! Na szybko bylam tez w drodze powrotnej mierzyc spodenki na silownie..jak juz rozmiar pasowal, to zastanawialam sie nad faktura i chyba sklonilam sie do prazkowanych gaci.. pisze chyba bo na silke nie wzielam portfela.. takze moze jutro wpadne tam znowu? Czy mam cierpliwosc? Sie okaze.  ** Tymczasem pomysl na obiad - makaron udon z kurczakiem w sosie z warzywami, ale nie wiem jeszcze czy mam z czego ten sos zrobic! 

Petla na szyji

Image
 Czy Wam tez zmiana tapety na telefonie daje wrazenie nie waszego telefonu? Wczoraj mnie natchnelo i z nieba, zmienilam na las. Szok dla oczu mam do teraz. Jakie to wszystko zielone i klujace w oczy! Ale za jakis czas albo sie przyzwyczaje, albo wroce do poprzedniego obrazka. Zobaczymy. Dzis znowu rower. I podroz w pseudonieznane. Cel byl jeden - nie siedziec w domu, bo to sprzyja mysleniu. Nadmiernemu mysleniu, a to z kolei - mam wrazenie - zaciesla mi niewidzialna petle na szyji! A tego nie chce! ** Lepiej odpoczac wsrod zieleni.  Byleby zdazyc przed deszczem, co sie udalo - czarne chmury gonily mnie jak wracalam, ale pompa mnie ominela. Rownie dobrze moglam przeczekac gdzies pod drzewem, ale kto by wiedzial czy wykluje sie deszcz czy nie? Kolejne pytanie bez odpowiedzi.. ** Z dobrych wiadomosci - tak takie jeszcze sie pojawiaja - zwolnil sie termin na dostawe ramy lozka na 1.06!!! Takze wzielam nim ktos inny go czapnal!;)) W ostatniej chwili zmienilam zdanie jesli chodzi o ...

Meteo..

Image
Odkrycie: Meteopatka ze mnie na calego! Nawet 30min na sloncu robi mi dzien! Zauwazalnie lepszy dzien! Do tego dodac przejazdzke po obiedzie i jest prawie jak na wakacjach! Wiatr we wlosach dziala niemalze jak balsam na moja przeorana dusze;) Jest cos pieknego w tym poczuciu wolnosci. Chwilowe, bo chwilowe ale jednak! Troski zostaly w domu, a tu liczy sie tylko to co wokol, szum wiatru i promienie slonca. Po zeszlorocznych wakacjach zostaly mi spraye z filtrem 30, wiec to za duzo jak na pierwsze majowe slonce. Jednak cos zarumienic bym sie chciala.. jade wiec tylko z kremem na nos:) ** Niedlugo czerwiec i bedzie polowa roku na boku. Nie wiem nawet kiedy to zlecialo. Mowia, ze im czlowiek starszy tym czas leci szybciej - cos w tym jest! Szczegolnie, ze jedynym wyznaczkiem sa wizyty lekarskie w NO i wizyty w PL.

Vida locca?

Image
 Gdzie jest ta magiczna granica miedzy glupota a nadzieja? Kiedy konczy sie jedno, a zaczyna drugie? Kiedy z bycia naiwna, zmieniasz sie w glupia? Mysle o tym od rana, i na nic madrego wpasc nie moge. Czy to przez pryzmat czasu czlowiek wybacza wiecej, a drugi widzi ze na wiecej mozna sobie pozwolic? Gdzie jest ta magiczna kreska, po przekroczeniu ktorej stajesz sie kims, komu przedtem powiedzialabys puknij sie w leb?!!! ** Codzienna kawka w lozku zaliczona. Mysle nad nowa rama do lozka. Oczywiscie najblizsze terminy dostaw dopiero kolo polowy czerwca..Chyba mam dosc spania na materacu po tym jak wyro wywalilam, bo zaczelo sie rozpadac dluzszy czas temu..tymczasem chwila przyjemnosci z duo. Apropos, odezwala sie wlascicielka szkoly jezykowej, mam sie umowic na lekcje probna i zobaczymy co dalej. Viva la France! ** Plany byly okolo-opalaniowe ale skonczylo sie bardzo chmurzastym niebem i deszczem, ktory mogl sie rozpoczac wlasciciwie w kazdej chwili.. taaaa... plany..

Kolagenowy cud?

Image
  Od dobrych 3 tygodni pije kolagen. Raz ze dla podbicia ilosci wody jakims smakiem, dwa dla walorow zdrowotnych. Problemow ze stawami np. z kolanami nie mam, ale licho nie spi. Wzmocnic sie zawsze mozna.. Zdrowotnie - boli mnie szyta glowa. Szew i wokol niego. Zaroslo, wlosy odrosly, a dalej sa dni kiedy zwyczajnie czuje glowe. Niefajne uczucie. ** Kolacyjnie praktykuje kanapki ze swiezymi warzywami - avocado, papryka, ogorek. Czuje powiew lata mimo chilowej niepogody, mimo podlego nastroju.. Male zakupy mialy go poprawic, ale widocznie za duze oczekiwania mialam. Jesli nie liczyc kosiumu za grosze - z mysla opalania w parku albo na odludziu - i stanika sportowego, wrocilam do domu z niczym.. no moze ze skrzywiona  psycha, bo widok bladego niefit ciala jeszcze bardziej mnie pograzyl;) ** Nogi bola. Stopy pieka. Ehh te buty.. ale niecale  24 k wpadlo..Ufff.

Stare a jare..

Image
Znalazlam to powiedzenie na swoim FB. Sprzed 13lat. Stare a dalej aktualne. Niestety. Podobno kolo 40 rozpada sie obecnie wiele zwiazkow. Podobno latwiej sie poddac niz walczyc. Podobno. Bo czego jak czego, ale walki nie odmowilam. Aczkolwiek do tanga trzeba dwojga. Od walenia glowa w sciane przez dlugi czas nabawilam sie skrzywionego spojrzenia na to co normalne, na to co mozna, a czego nie, na przesuwanie granicy do dolnej mozliwosci. Mlodszej sobie powiedzialabym puknij sie w leb!! Jak po razie to za malo, to drugi raz! Wiekszy bol zapamietasz lepiej;) Starsza ja patrzy na to i niedowierza. Zwyczajnie niedowierza!! ** Wrocilam do poobiednich drzemek. Lepiej mi z tym. Wyciszenie choc chwilowe.  Tego najwyrazniej teraz glowa potrzebuje. ** Patrze na rower i mysle kiedy?!! Znowu pada.. zeby chociaz zacinalo to okna by sie umyly;) niestety z taka sieczka to nie da rady - bede musiala sie w koncu wziac! Moze jak sprawdze kiedy ma byc slonecznie, zeby chocisz dwa dni postaly czyste..

Jak wazny jest wzrost?

Image
 Zamowilam w necie kawe o smaku krem brulee, bo zwyczajnie cieszy mnie ta chwila rano gdy czuje jej zapach! Taka mala przyjemnosc w zyciu! Nie pijam kawy na miescie, ostatnio rzadko w ogole wychodze, a w koncu ma tyle (jeszcze) mnie stac! Pojawil sie tez na allegro moj ulubiony niemiecki bloker, wiec dawaaaj do koszyka nim znowu na rok zniknie! Paczki odbierze mamcia z paczkomatu a ja pozniej jak wpadne. ** Lyknelam jednak tabsy, bo glowa nie daje spokoju. Nie wiem czy to taki spadek cisnienia, czy natlok mysli ale az zielona jestem. Kawaleczek tiramisu tez moze pomoze z ukojeniem nerwow? Zaraz sie okaze. ** Nastawilam sie by sprobowac znow wsiasc na byka...tzn by isc na randke:D Wpierw jednak, pomyslalam a zapytam ile ma wzrostu bo gadka sie klei, na fotce fajny.. taaa.. odpowiedz nieco mnie wgiela w podloge bo tylko 170cm. Romans umarl nim sie zaczal. Nie przemoge sie. Nie ma opcji! Raz mialam duzo nizszego faceta [helloo 182cm] i czulam sie z tym bardzo niekomfortowo. Nigdy wiec...

Gratulerer med dagen Norge 🇧🇻

Image
Urodziny Norwegii. Dzien Niepodleglosci. Majowej, tj polskiej nie obchodzilam, norweskiej tez nie zamierzalam. Przez lata pobytu nie dane mi bylo znalezc norweskich znajomych niezwiazanych z restauracyjnym biznesem. A wolne w ten dzien mialam dopiero raz od 8 lat.  Zapewne wracajac do pracy w tym biznesie, znowu bedzie powtorka z rozrywki. Najbardziej szalony dzien w roku! Ruch pietrowy, wszedzie kolejki i fontanny alkoholu. Teraz nawet nie mysle o 🥂. Wiem, ze nie moge. ** Pogoda niewyrazna, wiec i bol glowy od rana obecny. Chyba zamieniam sie w meteopatke! Byle nie w pogodowa hipochondryczke.. ** Na razie moze druga kawa pomoze.. spacer odpada bo wszedzie dzis tlumy, a przez siekajacy bol w czaszce najlepiej bedzie chyba zamknac oczy..przeczekac.

Niepogoda

Image
Zapisalam sie na darmowy kurs jezykowy! Szczescie trwalo cale 2dni, kiedy to dostalam info ze poziom na ktory chcialam isc nie rusza, a jedynie b1. A to juz mam.. wiec nie widze sensu dojezdzac na drugi koniec miasta po odswiezenie wiedzy. Po zdobywanie nowej owszem, ale nie po powtorki! Takze plan byl dobry, ale nie wyszlo. Trudno. ** Czekam na poprawe pogody. Jutro dzien niepodleglosci. Flagi, marsze i orkiestra. Z kanapy. Przed tv. Nie z perspektywy pracownika. I cieszy to. Jaka to ulga!! Doslownie niewyobrazalna!! ** Miesieczny bol bycia kobieta nadszedl ze wzmozona sila..nie dosc ze czuje sie jak balon, to jak balon na gazie. Przydalaby mi sie jakas bijatyka. Nie slowna, ale reczna. Wyladowanie emocji, ktore cisna a nie ma jak dac im ujscia. Zaraz znowu lunie - niby maj, niby powinno juz byc cieplo i przyjemnie. Tymczasem na malym ogrzewaniu w mieszkaniu jeszcze jade..w maju!! Tymczasem jeszcze szybka wyprawa do sklepu nim mnie zaleje..

A w sercu..?

Image
Zaliczony spacer i 17k krokow wpadlo - slowem zakwasy w stopach, bo madra ja zalozylam trampki. Nie nike, ale takie z hali na Auchan- lekkie, tanie jak barszcz ale zdecydowanie niestworzone na dalsze wedrowki. Za to przewiewne. Kolejny dzien 10k i nadchodzacy @, wiec czuje sie zmeczona i napeczniala z powietrza.  Wpadlam do kumpeli. Kilka tygodni sie nie widzialysmy. Byly litry herbatki, mala przekaska i pogaduchy. Bardzo fajnie spedzone 3h. Udalo mi sie wrocic w sloncu, a godzina na kanapie i voila- wrocil deszcz..znowu! Pogoda jest nieprzewodywalna - zupelnie jak ludzka natura.. ** W glowie chaos. W sercu? Nie wiem nawet co.. Zal, wscieklosc? Chyba to najbardziej oddaje obecny stan. Ciekawe kiedy to minie..

Niespodzianka

Image
  Dzis zamiast faktury do zaplaty z czynszem dostalam rozliczenie za ogrzewanie i ciepla wode!!! Radosc!! Zwrocik i to calkiem pokazny!! Wolalabym by te pieniadze zostaly u nich i mi po prostu odcinali ile trzeba przez najblizsze miesiace, ale obniza zamiast tego czynsz za czerwiec. Tak czy siak, nie spodziewalam sie zadnych dobrych wiadomosci - tym bardziej z agencji najmu - zeby nie powiedziec ze licze sie z kolejna podwyzka czynszu od lipca.. Wyprowadzka jednak na razie nie wchodzi w gre. Poki nie wroce do pracy, a bede na zwolnieniu jeszcze troche, jestem zwyczajnie niewiarygodna czy to dla agencji, czy dla  prywatnego wlasciciela mieszkania.. ** Rozmawialam z kumpela, ktora ma rodzine pachworkowa.  Jak sie okazuje probowanie bycia dobra macocha 4 lata - opieka, doradzanie, zakupy etc, ma sie nijako w fazie gdy rozpieszczona 12latka stwierdza ze nie chce akceptowac jej obecnosci bo K. odwazyla sie nie sklamac ze mloda nie jest szczupla. Bo trzeba byc body positive prz...

Zielono mi

Image
  Zmiana scenerii. Zatem na rower. I w dluga. Uspokojenie przychodzi nie w czterech scianach, ale robiac cos sprawia mi przyjemnosc - nawet najmniejsza i chwilowa. Posmarowalam nos filtrem i mialam nadzieje zlapac cos slonca. Wrocilam nieco przyrozowiona. Zadowolona.  I zmeczona.

Idzie dym

Image
 Patrzenie w sloncu na plywajace lodki z turystami dziwnie koi poszarpane nerwy. Nie ma jak to uslyszec z rana ze mam malo abmitna prace i zycie bez perspektyw z lenistwa. Taaa. Jasne. Grunt to pelne rodzinne "zrozumienie". Odcielam sie ze ja nie mam plecow, ze nie pracuje bo nazwisko mam po mamie czy tacie, bo taka prawda. Mi nikt pracy nie podal na tacy.  Podrozowalam i zwiedzalam za swoje, za wytyrane, zamiast miec meza Polaka, kredyt na 25 lat i 2 dzieci.  Kazdy wybiera jak chce zyc i chyba doszlam do momentu, ze nikomu z niczego nie mam ochoty sie tlumaczyc. Choc boli taka sytuacja za kazdym razem tak samo. Niestety. ** Mozg ma znowu przeciazenie i az dymi z napedzonych trybikow. Zauwazylam ze wkurzam sie teraz inaczej. Czacha plonie, ale staram sie ucinac to. Wychodze czy trzaskam telefonem. Poslucham chwile, ale nie dam rady wiecej. Nie mam ochoty juz wspominac ani wypominac.

A moze randka?

Image
 Przez przeciazenie psychiczne chodzi mi po glowie reset. Mysle cieplo, mysle plaza, mysle Cypr. Wakacje solo maja to do siebie, ze hotele chca doplaty dla singli. I to zdawalo sie byc superoferta last minute dla pary, kluje jedna osobe w oczy (i portfel). Pomyslam wiec pojade pociagiem na fjordy. Wyjdzie taniej. Podroz jednak nie dosc ze droga, to zajmuje szmat czasu - i np przesiadki w nocy, a i pogoda w kratke - wiec chyba jednak zostane przy wyjezdzie nad jezioro, rowerem. W granicach Oslo. Tylko upolowac pogode, spakowac plecak, i jazda. Opcjonalnie moze zaliczyc tam randke. Tak odpalilam tindera. Nie, nie zamierzam planowac slubu po 3 czy 5 rozmowach. Chce po prostu z kims pogadac o byle czym, nie byc proszona o pomaganie, nie sluchac gdakania na telefonie..nie byc po prostu niewazna!! To chyba nie jest szalona lista wymagan, a rower jednak duzo osob ma i lubi jezdzic;) ** Czekam na slonce, ktore opala. Czekam az naloze -porzadnie- krem z filtrem;)

Wdech. Wydech.

Image
 Po ciagu wizyt lekarskich czuje sie wykonczona psychicznie. Doslownie musze to po pierwsze odespac. Odregowanie na silowni na razie nie wchodzi w gre. Maraton lekarski zaliczylam na piechote, wpadlo ponad 15km. Bylam w trampkach, wiec lydki dostaly w kosc przez mniejsza amortyzacje. Czas odpoczac, popijajac magnez. Rozmawialam tez z byla przyjaciolka. Dziwna nieco byla to rozmowa. Dalej nie dowiedzialam sie czemu dokladnie zawdzieczam ta przyjemnosc naglego kontaktu, czemu zerwala przyjazn.. poza tym ze mimochodem wspomniala ze poklocila sie z rodzenstwem.. ale nie wnikalam glebiej. Nie obchodzi mnie to nawet na tyle (juz) by dociekac. Ucze sie odpuszczac. ** Odpuszczac za to nie potrafia dostawcy pradu - zawsze gdy dostaje fakture mysle - to niemozliwe ze mial juz kolejny miesiac! Przeciez dopiero co placilam. Niestety czas leci. Zaraz (oby) bede hasac w krotkich spodenkach!! ** Z niedospania bylam w aptece o 6 rano! Koncza mi sie leki na nadcisnienie, wiec zamiast o tym myslec- ...

Lekarskie wizyty

Image
Pierwsza wizyta w poradni przebiegla w atomosferze duzo lzejszej niz poprzednia kiedy to przeryczalam godzine. Teraz potrafilam sklecic zdania i choc placz byl, to nie zdominowal on sesji. Stwierdzilam tez opisujac swoj stan zdrowia, ze przedtem czulam sie jak kamien rzucony w glebie oceanu.. teraz mam wrazenie ze stoje na kamieniu otoczona przez ocean. Jakas poprawa jest. Nie da sie zaprzeczyc. Druga wizyta z moim lekarzem pierwszego kontaktu to spotkanie  po latach. Dokladnie ponad 2. Ostatnie x razy bylam u jego zastepcow, teraz udalo mi sie zlapac samego mistrza. Przypominalo to bardziej spotkanie znajomych, on pamietal mnie (poprzednia infekcje stopy az obfotografowal;) wiec bylo bardzo przyjemnie. Dostalam skierowanie na badania krwi i sam wpisal mnie na kontrole. Po raz kolejny utwierdzilam sie w przekonaniu, ze ten lekarz to byl dobry wybor < w No nie ma rejonizacji, kazdy lekarz ma liste miejsc dla pacjentow, 1200?1500?, i jesli lista jest pelna trzeba czekac, jesli jes...

Staram sie ale nie ogarniam!

 Ogarniac? Nie zamartwiac? Jakos isc do przodu. Po wybojach, dolach, ale isc. Silka zaliczona. Mialam w planach opcje rowerowa ale raz, ze zakwasy a dwa - pogoda. Popoludniowe niebo przywolalo wspomnienie jesieni - szaro i ponuro. Wiec zebralam sie na cwiczenia. Podobno sukces tkwi w tym, by isc szczegolnie wtedy gdy sie nie chce.  ** Plany sa takie wyjesc co mam w lodowce do srody. Taki challange sobie dalam. Poki co idzie niezle. Kreatywnosc wraz z malejaca iloscia skladnikow wymaga mojej a-game. Od jutra lekarze, wiec juz sie stresuje na gorke. Jak zawsze. Pewnych rzeczy nie przeskocze. A stres sam sie napedza. Nie dam jeszcze rady szukac nowej pracy/ wrocic do starej - wachania nastroju? brak cierpliwosci, nawet by skonczyc ogladac serial? Mgla mozgowa? Ale moze tutejszy Zus mnie zmusi.. To jak siekiera wisi mi nad glowa.. ** Po miesiacach przerwy poczulam ochote na jajka. Czy to znowu chwilowy zryw? 6 zniknelo, jeszcze 6.. ** Spotkalam sie na kawe w pracy. Czego to sie ni...