Jest nijak
Wracam do pisania. Zycie nie zatrzymuje sie nigdy, leci dalej chocby czlowiek nie chcial. Nie da sie wysiasc z tego pociagu. Ostatnie miesiace byly ciezkie psychicznie. Zabrzmi to zle, ale oddetchnelam z uczuciem ulgi.. ulge chyba czujemy wszyscy, ale nikt o tym glosno nie mowi. Zmowa milczenia? ** Wrocilam do siebie, wlasciwie sie spakowac. Lece na urlop. Minimum 30 stopni, basen, morze..- to brzmi jak plan, ktorego bardzo teraz potrzebuje! Tymczasem zalamanie pogody i 18h deszczu.. jak nie urok to sraczka... przez 3dni szlo sie ugotowac, teraz teskno patrze przez okno..