Pranie dywanu karcherem..

 


Gdzie diabel nie moze tam babe posle.. taaa.. wymysl sobie ze chcesz wyprac dywan.. powiedz ze mialam specjaliste z maszyna, ktory w 8h obgobil 2 dywany po dwa razy, trzeci raz i do tego 2 komplety tapczanow... kto nie zrobi, jak da sie zrobic? Jak nie, jak tak!!! Rekawy zakasane i jazdaaaa.... jeden chodnik zrobiony! Odkurzacz piaracy sie nie spocil, ja tez nie, glowa od pochylania troche wirowala przy wstawaniu ale czego sie nie robi.. wkrotce dalsze prace nad kolejnym dywanem..

**

Kumpela, ktora od 3 lat  zapraszam do siebie, ale doleciec nie moze, bo urlopu brak, bo dziecko etc zaproponowala wspolne wakacje. O tyle o ile z nia owszem, to z jej dzieckiem? Nie wiem. Nie jest to wymarzony scenariusz.. swoja droga to juz druga propozycja wakacyjna w ostatnim czasie.

**

Pogoda dalej nie rozpieszcza. Serio to polowa czerwca? Jakos nie wierze patrzac za okno..

Comments

  1. musiałam zamknąć bloga. Gdybyś miała życzenie go czytać, wyślę zaproszenie, tylko podaj swojego maila na: ellepisze@gmail.com. Wodnikowa Panna

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Pierniki

Nowy start

Gdzie ten snieg?