Gdzie ten snieg?
Grudzien sie zaczal - sniegu nie ma, deszcz dalej pada.. jest mrocznie! Byle doczekac do swiat! A to jeszcze chwila zejdzie..
W duchu polskosci, dzis na obiad placki z sosem bezmiesnym a'la po wegiersku.Zeszla mi na smazeniu wiecznosc,bo patelnia ma okolo 22 cm .. nie chcialam przeladowac, zeby sie nie spocic obracajac.. to mialam! Wiecznosc przy garach! Aczkolwiek wyszly zacne! Zrobilam tez owsiano-bananowe ciasteczka polane czekolada, ktore juz sie intensywnie zmrazaja w szuladzie w lodowce.. jak szalec to szalec!!
* * *
Jest tak ciemno, ze zmuszam sie by wstac z lozka. Niby nie musze, bo praca nie czeka i wzywa z daleka, ale szkoda dnia na spanie..przynajmniej w teorii. Fizjoterpia zaliczona, bol szyji i ramienia zaraz po masazu jakby mniejszy.. ale dalej obecny.. nawet tam maja juz choinke w poczekalni!
* * *
Dopiero sroda, a juz zmeczona tym tygodniem jestem. Plus taki, ze kupilam kolejny prezent na swieta, wiec powoli nabieram wiatru w zagle. Dalej nie wiem co rodzicom kupic, ale moze mnie natchni blizej swiat..

Comments
Post a Comment