Roszczeniowosc bez granic!
Przesiadka nocna przez lotnisko w GDN wydawala sie bezproblemowa i krotka, ale bylo tyle ludzi, ze musialam siedziec na podlodze... Co smieszne, w samolocie do domu baba chciala sie zamienic zeby mogla usiasc z dzieckiem i mezem. I ja mam oddac okno bo oni pozydzili na biletach na miejsca kolo siebie?? O 6 rano, po nieprzespanej nocy? Ani mysle! Powiedzialam ze okno na okno, to sie zamienie, inaczej mowy nie ma. Foch. A w d*pie to mam. Roszczeniowosc ludzi przechodzi pewne granice. A ja bardzoooo nie lubie miec czegolwiek narzuconego..trzeba bylo zaplacic za miejsca kolo siebie! ** Waga po urlopie uwaga - nie wzrosla! Nawet przez ostatnie 3 tyg - spadala!! Dalej do celu ustawionego xx miesiecy temu, zeby nie powiedziec 2 czy 3 lata brakuje mi ok 4kg, ale jest juz blizej niz dalej. W tym roku mysle, ze jest to do zrobienia! Aczkolwiek jesli juz bedzie tak jak jest teraz to swiat sie nie skonczy. Ucze sie akceptowac rzeczy takimi, jaki sa. Mam dosc bicia sie z gownem:D