Zachcianki

Myslenie ma to do siebie, ze ciezko, naprawde ciezko wyrwac sie z petli mysli. Nawet jadac rowerem samoczynnie wracam do tematow, ktorym ewidentnie brakuje kropki nad i.
Aczkolwiek na chwile obecna, nie chce czy moze nie potrafie jakos sie okreslic. Zwyczajnie nie umiem.
Niech czas leci. Moze pewne rzeczy, odlozone na polke, same sie rozwiaza? Watpie, ale ludzic sie przeciez mozna.
Zaczyna mnie fascynowac dopowiadanie sobie znaczen tego co mowie. Czy jesli chce pic kawe do sniadania to znaczy ze nie lubie herbaty? Albo zakazalam jej pic? Ze ty tez masz pic kawe? Ze kazalam kupic kawe? A ja po prostu chce - jako oczekowanie - napic sie kawy do sniadania. Czy to tak duzo?

**

Wrocilam do poobiednich drzemek. Wstaje wczesniej, to i szybciej sie mecze. Bardziej to mgla mozgowa niz zmeczenie fizyczne, ale jednak przespanie godziny pomaga na odblokowanie sytuacji.

**

Jestem zmeczona. Czekam na decyzje komisji lekarskiej.. czy zrobia mi pod gorke? Rok temu bardzoo probowali, ale wyszlo na moje. Jak bedzie teraz, zobaczymy..martwie sie. Znowu.


Comments

Popular posts from this blog

Pierniki

Nowy start

Gdzie ten snieg?