Zakwasy!


Dostalam od kumpeli karnet kilku wejsc na silownie! Mam swoja, ale z ciekawosci poszlam! Bylo ciekawie. Duzo wiecej ludzi niz u mnie, mimo podobnej godziny! Bardziej ogarniete przestrzenie treningowe lub moze wiekszy teren? Maszyna kolo maszyny, ale i zainteresowanych wiecej. Podobalo mi sie. A to wazne! Zakwasy, szczegolnie po wdrapaniu sie na 34 pietro na maszynie czulam do rana z kazda chwila coraz bardziej;D

**

Plan na weekendowe popoludnie byl jeden. Rower. Daleko. Pogoda jakby miala to na uwadze i stwierdzila, ze zrobi co moze zebym jednak z kanapy nie wstala. Zachmurzone niebo od rana. Ale co nas nie zabije to nas wzmocni. Pojechalam. Wykrecilam ostatecznie 40km! 

Dumaaa mnie rozpiera, bo bardziej od kolan bolal mnie tylek:D Wiec miejsce na chipsy zrobione! 





Comments

Popular posts from this blog

Pierniki

Nowy start

Gdzie ten snieg?