Pomysl..
Prawda jest taka, ze zycie nie poczeka az sie czlowiek ogarnie. Zycie plynie. I wymusza dostosowanie, czy to boli czy cieszy.. czas leci.
*
Niespodziewanie pojawil sie temat wakacji.. pisze niespodziewanie bo zaproszenie dostalam od ex przyjaciolki.. wstepnie powiedzialam, ze pod koniec lipca mi pasuje, ale bije sie z myslami czy to aby dobry pomysl. Jakby nie patrzec nasza przyjazn zostala przez nia zerwana, wiec skad wiem ze na wakacjach czegos nie wywinie? Moje zaufanie do ludzi obecnie jest ponizej zera. Nastawiam sie na nie i niewykolane, to moze sie czyms pozytywnie zaskocze? Ale to moze byc zludne, a nadzieja boli. Nie mam na to sily. Na nadzieje.
**
Kolejny wyjazd do PL to na bank nowa dostawa kawy Sati. Dalej kreci mnie zapach krem brulee. I w chwili obecnej tylko przez ta krotkotrwala radosc wstaje rano z lozka, wiec wypadaloby dalej wstawac i degustowac:)
**
Znowu mialam goscia. Lubie ta dziewczyne, ale sluchanie o jej niezdecydowaniu w kwestii mieszkaniowej doprowadza mnie do szewskiej pasji! Rozumiem, ze kolejna przeprowadzka to wieksze koszty, ale jesli ogloszenie jest na xxx nok to od kiedy sie to negocjuje? A potem i tak oglada inne mieszkania? Nie rozumiem i chyba nie zrozumiem;( no ale gofry upieklam, zjadlysmy z pieczonymi jablkami i bita smietana - tak dieta ma sie dobrze hahaha. Na kolacje podalam stir fry z krewetkami i bagietka czosnkowa. Ona gotowac nie potrafi..:)

Comments
Post a Comment