Zielono mi
Zmiana scenerii. Zatem na rower. I w dluga. Uspokojenie przychodzi nie w czterech scianach, ale robiac cos sprawia mi przyjemnosc - nawet najmniejsza i chwilowa. Posmarowalam nos filtrem i mialam nadzieje zlapac cos slonca. Wrocilam nieco przyrozowiona. Zadowolona. I zmeczona.

Comments
Post a Comment