A w sercu..?
Zaliczony spacer i 17k krokow wpadlo - slowem zakwasy w stopach, bo madra ja zalozylam trampki. Nie nike, ale takie z hali na Auchan- lekkie, tanie jak barszcz ale zdecydowanie niestworzone na dalsze wedrowki. Za to przewiewne. Kolejny dzien 10k i nadchodzacy @, wiec czuje sie zmeczona i napeczniala z powietrza.
Wpadlam do kumpeli. Kilka tygodni sie nie widzialysmy. Byly litry herbatki, mala przekaska i pogaduchy. Bardzo fajnie spedzone 3h. Udalo mi sie wrocic w sloncu, a godzina na kanapie i voila- wrocil deszcz..znowu! Pogoda jest nieprzewodywalna - zupelnie jak ludzka natura..
**
W glowie chaos. W sercu? Nie wiem nawet co.. Zal, wscieklosc? Chyba to najbardziej oddaje obecny stan. Ciekawe kiedy to minie..

Comments
Post a Comment