Vida locca?
Gdzie jest ta magiczna granica miedzy glupota a nadzieja? Kiedy konczy sie jedno, a zaczyna drugie? Kiedy z bycia naiwna, zmieniasz sie w glupia? Mysle o tym od rana, i na nic madrego wpasc nie moge. Czy to przez pryzmat czasu czlowiek wybacza wiecej, a drugi widzi ze na wiecej mozna sobie pozwolic? Gdzie jest ta magiczna kreska, po przekroczeniu ktorej stajesz sie kims, komu przedtem powiedzialabys puknij sie w leb?!!!
**
Codzienna kawka w lozku zaliczona. Mysle nad nowa rama do lozka. Oczywiscie najblizsze terminy dostaw dopiero kolo polowy czerwca..Chyba mam dosc spania na materacu po tym jak wyro wywalilam, bo zaczelo sie rozpadac dluzszy czas temu..tymczasem chwila przyjemnosci z duo. Apropos, odezwala sie wlascicielka szkoly jezykowej, mam sie umowic na lekcje probna i zobaczymy co dalej. Viva la France!
**
Plany byly okolo-opalaniowe ale skonczylo sie bardzo chmurzastym niebem i deszczem, ktory mogl sie rozpoczac wlasciciwie w kazdej chwili.. taaaa... plany..

Comments
Post a Comment