Posts

Showing posts from February, 2026

Promienie slonca

Image
   Niebieskie niebo!! Od razu wszystko sie chce!! Energia level 100!! Odkurzone, podlogi pomyte!U rodzicow gotowac nic nie musze. Jedyne co to mowie na co mam ochote, i magicznie 80% z tych dan sie pojawia:) To sporo ulatwia! Pod polo postawili butelkomat. W koncu! Poki co pojedyncze butelki nosilam do kauflanda, wiec teraz jest duzo blizej. Oczywiscie opinie podzielone. Ojciec cytat " wywal to po co oddawac za 50gr niewarto!", matka " nie bede kupowac zgrzewek i ich nosic w ta i spowrotem .. ale soda stream nie chca! A chcialam kupic. Ja mam i do wody gazowanej ( ktora tu pija) jest wspanialy! No ale nie to nie. ** Goraca czekolada w taka pogode smakuje wspaniale. A do niej.. domowe kokosanki! Zestaw doskonaly! ** Brat przeziebiony, wiec nie ma szwedania sie po okolicznych sklepach. Zrobilam wiec pizze na kolacje.. Szybki przeglad lodowki, czy raczej lodowek i bylo wszystko poza drozdzami. Pizza ze wszystkim. Na bogato:)

Dziewczyny w kominiarkach!!

Image
 Zima trzyma, a na spacery chodzic trzeba!! Wazne jest by sie odpowiednio przygotowqc, piszac sie mam na mysli nas dwie, tak jak na zdjeciu ponizej :D Wieczorem jest zimniej niz w sloncu w ciagu dnia ale zaden mroz nie straszny w kominiarkach:)) ** Od kilku dni dretwieje mi cala prawa reka. Od ramienia po palce. Wczesniej rwalo mnie w prawym udzie.. czy sobie wkrecam ze to neurony sie w mozgu resetuja po prawej (uszkodzonej stronie) nie wiem, ale mysle nad wizyta u neurologa szybciej niz w marcu..na wszelki wypadek..

Brrr

Image
Za oknem najzimniej od 16 lat. Tak przynajmiej mowia w TV. Odczuwalna rano prawie -30! Nie zatrzymalo mnie to - wydreptane 12500 krokow! Kilka spraw do zalatwienia, niby mieszkaja rodzice w centrum ale z zasady nie podrozuje komunikacja miejska jesli nie musze! Nie lubie! Choroba lokomocyjna tez nie pomaga:) ** Wyslij list powiedziala mamcia. A gdzie skrzynka? A tu i tu, albo tam i tam. Ok.. wzielam psa na ostatni dzis spacer i idziemy.. ziab piecze w nogi, a skrzynki na listy nie ma w zasiegu wzroku w pierwszej lokalizacji... no to idziemy do drugiej. Dobre 10minut dalej. Tam na szczescie juz stala! Choc rozejrzec sie musialam.. wrocilam do domu po dobrych 30minutach i na dzis definitywnie spacerow starczy! ** Nowy miesiac, nowy tydzien - ta sama ja. Zero alkoholu. Z kazdym przeminietym tygodniem, miesiacem jest latwiej, choc gdy nachodzi mnie mysl ze predzej czy pozniej sie napije, czuje niepokoj. Moze to uczucie minie za kilka miesiecy, ale na razie skutecznie mnie to hamuje w zarod...

W mrozie jest zacnie!

Image
 Minal pierwszy miesiac tego roku. W koncu!  Czy tylko mi wydawalo sie ze dni ciagna sie bez konca?? Kazdy tydzien. Doslownie sie wlokl. Nie lubie stycznia. Nie znosze listopada. I tyle. Z plusow: w koncu wyszlo slonce! Odczuwalna -22 za oknem. Godzinny spacer z Bula rano zaliczony. Wisla spowita krami. Posypane chodniki, wiec szlo sie dobrze! Trawniki az trzeszczaly od psich lapek - glosno jak lamanie  galezi!!  Widok zacny, choc gdy zacinal wiatr, to kominiarka bym nie pogardzila! Oczywiscie rekawiczek brak:) Znowu wiaderka herbaty wypite. Jest srogo za oknem. Moczenie 45min w wannie zaliczone. Od razu przyjemniej, cieplej.