Zakwasy i OL
Czuje bol w szyji i gornej czesci plecow. Czesciowo to wyczyn wlasny (sanki), czesciowo zakwasy po wczorajszej silowni.. zmieniaja sie w silownie AI. Moj karnet na ranne wejscia za chwile bedzie chyba juz tylko otwieral mi drzwi. Wywalili czesc normalnych maszyn i wstawili AI gdzie by pocwiczyc trzeba miec inny ( drozszy) karnet. Uwazam ze to niesprawiedliwe i jestem delikatnie mowiac zdenerwowana, bo zeby zniknela suwnica na nogi?? Albo smith machine?? Przeciez to podstawy podstaw.. przez ponad 3 lata brali kase i bylo po staremu, a teraz nowy dywan, nowe maszyny i starej gwardii jakby nara? Niefajnie.
**
Dzis gadalam ze znajomym z silowni i powiedzial ze od 1.03. znowu podnosza ceny na nasze ranne karnety!! Skok jest wrecz kolosalny biorac pod uwage, ze zostalo nam moze max 5 maszyn, kettle i wolne ciezary. Rzucilam wypowiedzenie od razu. Mowil ze on i kilka osob przenosi sie dalej, wiec patrze na tamta oferte. Kusi. 10min z buta to nie tragedia, a silownia jest wielka, maszyny nie AI, cena bardzo przystepna na ranne karnety.
**
Udalo mi sie nieco ruszyc zapasy z pseudozamrazalnika. Nie mam ochoty stac w kolejkach, ani wydawac pieniedzy. Ferie troche kosztowaly. Czas to wyrownac. Nastepne 2 obiady na mrozonkach i sosie ze sloika:)
**
Planowalam wczoraj zabrac sie za rozbieranie choinki bo juz czas, ale ostatecznie nie mialam na to sily. Wlaczylam OL i curling ..nawet dwoch rund nie dalam rady obejrzec, bo zasnelam. Dzis probuje nie zasnac na sztafecie narciarskiej..

Comments
Post a Comment