Tor saneczkowy!

 


Bycie ciocia ma to do siebie, ze nie ma obrazania sie, nie ma fochow - jest za to fajny czas, nielimitowana TV, chipsy i wybor czy jemy krewetki czy.. krewetki na kolacje bo obydwoje bardzo lubimy:)) O ile dziecko wykapane, zeby umyte i siedzi w pizamie nim ja sie wykapie - problemu nie ma.

**

Tor saneczkowy to byla atrakcja na dzis!!! Ma on dlugosc okolo 2km, czesciowo jest oblodzony, co zapewnia moc wrazan! Zjechalismy kilka razy, wylecialam na wertepach w powietrze tez kilka razy;)) Zabawa przedniaa!! Z dolu,na szczyt wjezdzalismy kilka stacji metrem! Kilka minut bylo na ogrzanie i fruuu na dol:))


Bardzo fajny dzien na swiezym powietrzu!! Zachwyt w jego oczach nie do opisania! Dla takich chwil warto miec gosci:)

Comments

Popular posts from this blog

Pierniki

Nowy start

Gdzie ten snieg?