Pysznosci od rana!
Ostatni dzien na starej silowni postanowilam uczcic "sniadaniem" na wynos! Krewetki z czosnkiem, z salatka i naanem. Duzoo bialka! Sos zjem pozniej z warzywami i ryzem. Bylo pysznie, lekko, zdrowo!
**
Spacer na 15500 krokow zaliczony. Pogoda nawet z daleka nie przypomina nadchodzacej wiosny. Nowe buty wygodne, aczkolwiek na norweskie mrozy sa za cienkie.. mimo to zostaja, ba juz w nich nabijalam pierwsze km..


Comments
Post a Comment