Ogarnianie sie i wokol..
Klamka zapadla. Kupilam nowe buty! Nie Sorel, ale z Columbii. Dzisiejsze przemoczone stopy po wyjsciu do sklepu pod domem przewazyly szale! Powiedzialam dosc! Czekam na dostawe!! Oby do piatku doszly! W starych brakuje kilku cwiekow (anyposlizg) moze dlatego zaczely lapac wode? Tak czy siak napiecie rosnie czy rozmiar bedzie dobry. Nie lubie, ba nienawidze kupowac butow!!! Nigdy nie wiem czy gira mi sie zmiesci.. tak czy siak rano dostalam emaila ze buty wyslali..
**
Za oknem piekne slonce, a to kusi. Brakowalo mi bezchmurnego nieba. Wyjsc na kawke na balkon - marzenie scietej glowy, bo balkonu brak;)
**
Tymczasem silka zaliczona. Zakwasy w nogach dalej trzymaja, wiec dawaj gora! Przezornie, wyszlam w kolcach, bo znowu jest slisko..
*
Cieple sniadania dalej mnie nie nudza. Dzis tortilla z AF z pieczarkami, szynka, serem i salatka. Pyszne i przyjemne. To samo na kolacje bedzie. Dalo to motywacje by ruszyc ogarniecie kuchni.. nie wiem dlaczego sciana za plyta grzewcza doslownie przyciaga brud jak magnes.. szorowanie tego kawalka wypala wszelka ochote na dalsze gotowanie.. ale grunt ze zrobione..
**
Czas farbowac wlosy.. czy jak zwykle uwale lazienke farba? Oto jest pytanie..

Comments
Post a Comment