Glucho.Cicho.

 Zakwasy nieco pieka w rekach, wiec dzis dluzszy spacer zeby nie siedziec w czterech scianach przy fajnej pogodzie. A dawno nie bylam w tamtych rejonach! Tymbardziej z buta. Bylo pieknie!! 17000 krokow wpadlo.




 Najpiekniejsza zas byla.. cisza!! W jedna strone spotkalam 2 osoby, spowrotem juz z 10, ale na miejscu nie bylo nikogo. Dobrze mi w ciszy. Nadzwyczaj dobrze.

**

Kupilam kimchi z rzodkiewki i jest nadzwyczaj smaczne!!! Doslownie ciezko przestac jesc!! Wizja pierogow zaczyna nabierac ksztaltu. Gyoza skin juz sie rozmraza!


Comments

Popular posts from this blog

Pierniki

Nowy start

Gdzie ten snieg?