Ostatni dzien lata
Pojechalam do lasu na grzyby! Nie, nie znam sie, ale chcialam zrobic kilka zdjec w lesie! Przejsc sie w ciszy i nie zgubic. Nie myslec! Zadanie wykonane! Gratisowo kilka grzybkow wpadlo do siatki.
Czuc jesien w powietrzu. A widac .. brak deszczu! Po mzawce niby bylo, a runo na tyle suche ze wyszlam z suchymi butami.
Zbieram sily na pochodzenie po sklepach... tylko czy moja cierpliwowc to zniesie? Chodzenie po lesie bylo tak przyjemnie wyciszajace..

Comments
Post a Comment