Snø i Oslo
Pierwszy snieg!!! A to byl dopiero 10.10!! W centrum miasta nie sniezylo, ale juz na polnocnych peryferiach Oslo owszem! Tu padal deszcz z przerwami caly dzien..nie wyszlam z domu nawet do sklepu! Znowu czuje sie srednio, wiec wolalam przezornie posiedziec przy wlaczonym ogrzewaniu..niz znowu zlapac cos, co zmarnuje mi nastepne 2 tygodnie..
*
Podroze male i duze maja to do siebie, ze daja perspektywe. W Afryce nie ma wody w kranie i trzeba ja przyniesc X km, a ja narzekam na brak cieplej wody przy porannym prysznicu.. ale przyzwyczajenia to juz czesc charakteru w tym wieku.. i musze przyznac, ze coraz bardziej rozumiem czemu ludzie po 40stce wola byc sami niz ciskac kolki na glowie o niewyniesione smieci czy zapchany zlew. Przyzwyczajnia wlasne tez odgrywaja tu duza role. Ja ostatni rok czy dwa myje zeby pod prysznicem. Czemu? Bo lubie! Uwielbiam gorace prysznice! Kazdy pobyt w PL to pytania - czemu dziwaczysz?! Ale 2 min extra to koszt niewspolmiernie niski w stosunku do przyjemnosci! A przeciez male rzeczy ciesza!
**
Kupilam kurs WSET! Dostep online mam miec wkrotce, a materialy do cwiczen maja dotrzec w ciagu 2-3tyg. Bo chyba za niecaly miesiac rusza nauka w grupie! Jestem podjarana!! Lubie zglebiac wiedze, ktora mnie interesuje;D Malymi krokami do celu.. sama we wlasnym tempie, i bez jakiegokolwiek pospiechu - tak na razie bedzie najlepiej.

Comments
Post a Comment