Pierniki
My tu gadu gadu a waga... spada!!! Odbilam sie od 85 kg !! Liznelam 84! Dziwnie mi z mysla ze waze "tylko" 84 ,xx! Jakby to jakis zart byl, a nie ciezka praca nad zachciankami, leniuchowaniem i glowa!! Przekroczenie 85 to dla mnie (w glowie) magiczna granica!!! Motywacja 101%!! *** Dzis ciag dalszy brzydkiej jesieni . Znowu pada. Ciagiem. Ledwo zwloklam sie na silownie z rana. Ale jak juz bylam to - hello maszyny ! Rece i klatka pocwiczone! Samozadowolenie wrocilo, bo i widok w lustrze cieszyl;) *** Obiadowo salatka z wedzonym kurczakiem, jajkiem I batatami . Smacznie, ale sycaco! Otworzylam prezent od mamci - torunskie pierniki - porzeczkowe w bialej czekoladzie - jak zwykle smak nie zawiodl i do kawki pasowaly pieknie ;)

Comments
Post a Comment