Marzec leci



Czas w PL. To czas z rodzina. Byly tez moje urodziny. Ciasto z kawa, kwiatki.Jeden z nich to money tree - od razu zakwitl monetami hahah...Na bogato;) Wybralam sie tez na owocne zakupy - spodenki, trampki i 2 koszule udalo mi sie kupic!! Cuda wianki. Zapewne to zloty strzal a teraz przez najblizsze 6 mcy nic do koszyka nie zloze... 

Drugim cudem jest wynik rozliczenia podatkowego!! Nie spodziewalam sie, a jednak w tym roku- po chyba 6 latach doplat- mam zwrot!!!!! Jednak placenie 34% przez ostatni rok choc szarpalo nerwy co miesiac, koncowo dalo dobry rezultat:) Jest ulga. Chociaz w tym temacie!

Okres nadchodzi wielki i krokami i hustawki nastrojow mnie sama doprowadzaja do szalu. Ale nic poradzic nie moge. Oczekiwania obnizylam, tylko pytanie jak nisko poprzeczke trzymac? Trzeba to przetrzymac. Jakos przetrzymac.

Comments

Popular posts from this blog

Pierniki

Nowy start

Gdzie ten snieg?