Zima wiec jest..

  Zimno! Telefon pokazywal  -11 a odczuwalna -15! Nad ranem! Spalam na rozkreconym na maxa ogrzewaniu i pod kocem, wiec bylo OK, ale caly dzien jest mi chlodno, wiec siedze pod przykryciem. 

Jutro bede juz u siebie o tej porze! Tymczasem czas na rodzinna kolacja na bogato - z tatarem. Male rzeczy, smaczne rzeczy ciesza jak wygrana w totka!! 

* *

Pakowanie poszlo szybko. Nie przywiozlam prawie nic, wiec w teorii powinnam miec mase miejsca. W praktyce jednak sa dary. Dary, ktore waza i pozeraja miejsce. Nie moglam wziac wszystkiego, wiec odlozylam. Jakbym przeczuwala - wywolali mnie na kontrole bagazu!!! Bylo bardzo milo, plecak przeszedl, aczkolwiek gdyby mialo byc tyle ile weszlo ranem - nie byloby szansy zmiescic sie w ramkach miarki. Grunt ze nie trzeba doplacac ani koles 3euro premii nie dostanie za przyczajenie sie, bo inna kobieta sprawdzala mi bilet..no peszek😂



Comments

Popular posts from this blog

Pierniki

Nowy start

Maly glod