W droge!
Komu w droge - temu czas! A snieg pada! Swiateczny krajobraz psuje troche wizja rozebrania choinki, ale staram sie to ignorowac. Dzis jest dzien niespodzianek! Uszczesliwiania innych - o przylocie nikomu nie powiedzialam! W planach mam kupno kwiatow i czegos do popicia:) jak wyjdzie - sie okaze.
Czekalam na samolot, duolingo zuzywalo mi baterie wlasna cierpliwosci..ale co mnie nie zabije to mnie wzmocni. Tak mowia!
Z plusow to .. zalozylam golf ktory mam 2 sezon a tu on nieco wisi!! Piekna niespodzianka z rana!! Humor wiec dopisywal.
**
Odladzanie samolotu przeciagnelo wylot o pol godziny, ale grunt ze nie trzeba bylo stac na plycie lotniska. Polska zachmurzona, zasniezona.
Pociag opozniony. Bus do domu z dworca opozniony. Ale! Niespodzianka sie udala!!! Kwiatow nie kupilam bo budy na starowce pozamykane na cztery spusty.... zmarzlam a stalam przy... koksowniku!


Comments
Post a Comment