Przemijanie

Rozbieranie choinki to dla mnie bardzo depresyjne zadanie, aczkolwiek konieczne. Dawno nie bylam w PL w czasie rozbierania. Wiele rozmyslan nad przemijaniem, zdrowiem, planami niezrealizowanymi..eh. Czarne chmury znowu w glowie. Rozbieranie w NO jeszcze przede mna..

**

Pogoda wrocila chwilowo do normalnosci, o ile tak mozna nazwac polskie, zimowe warunki na drogach i chodnikach. Dobrze po prostu wyjsc z domu bez myslenia czy uda sie nie polamac..bo poniedzialkowa wyprawa dalej odbija mi sie zakwasami w udach.. fakty sa takie, ze natlok ludzi na Sorach sparalizowal i tak juz niedolezny system - w Toruniu okolo 300 osob  wyladowalo w dwoch szpitalach.. dobrze ze nikt z rodziny do tego grona nie dolaczyl.

**

Wyprawa do przychodni luxmedu na tomograf z ojcem to atrakcja na rano. Ostatni raz bylam tam 20 lat temu, wiec nowoczesnosc w domu i zagrodzie. Przestronne korytarze, recepcja z 5 sekretarkami. Uprzejmosc. Pierwsze wrazenie wow. Mlodzi, normalni ludzie - nie laskawe, obrazone na zycie biurwy ktore pamietam z poprzednich wizyt wieki temu. Czas robi swoje.




Comments

Popular posts from this blog

Pierniki

Nowy start

Gdzie ten snieg?