Na bogato - napoleonka.
Sylwester za mna. Za mna tez 4 miesiace o suchym pysku, choc wczoraj jak sobie polewali to szarpalo mi to lekko nerwy. Ale to i czas zrobil swoje - przed 1 chcialam sie polozyc, a siedzieli gdzie spie bo tu stoi tv... ale co mnie nie zabije, to mnie wzmocni! Nie wymieklam!
Pies mial nocowanko i takie przerazenie ze nie chciala wyjsc nawet na klatke schodowa. Spala ze mna ale o 6 jak wrocil brat, jakos naklonil ja do zejscia.. Ja poza tv, widzialam 4 fajerwerki, czyli 400% wiecej niz rok temu;D
**
Dzis 1 dzien Nowego Roku. Staralam sie trzymac nerwy na wodzy. Byc pozytywna. Jaki pierwszy dzien taki caly rok? Nie wiem, ale probowac mozna! Czekalam na wspolne ciasto a dzis nie bylo to byle co!! Napoleonka!!!! Specjalnie upieczona na sylwestra!! Jak z najlepszej cukierni wyszla - przepyszna!
**
Mam nadzieje, ze sniegu nie splucze do rana. Chcialabym wziac psa na spacer, gdy jeszcze lezy bialy puch! Osniezone drzewa, niebieskie niebo - to bylby cel!
**
Na koncie kapitalizacja odsetek z konta oszczednosciowego! Zawsze chetnie witam wpadajaca gotowke!! Moze styczen nie bedzie taki biedny?:)

Comments
Post a Comment