Gololedz
Plany na wyjscie z domu delikatnie pokrzyzowala pogoda - a raczej slizgawica. Mimo to poszlam na maly shopping, choc chwile zwatpienia ogarnely mnie wkrotce po wyjsciu z domu. Zabic sie szlo na kazdym przejsciu dla pieszych. Doslownie zjezdzalam na ulice machajac rekami zeby nie zaliczyc gleby. Czesc drogi szlam po ulicy, bo maly ruch samochodowy, czesc po oblodzonych chodnikach! Brakowalo mi norweskiego zwirku!! On zapewnia przyczepnosc, a piach splukalo, sol splukalo... udalo mi sie nie wywalic, choc kilka razy bylo bardzo bardzo blissssko!!
Kupilam spodnie! Czarne, garniturowe - na powrot do pracy, za cale 59pln;) Cena mnie ucieszyla, wiec czemu nie..poleza w szafie, jesc nie wolaja. Szukalam misia w h&m ale widac albo zeszly juz przed promkami, albo w trakcie, bo slad po nim zaginal.
**

Comments
Post a Comment