Forma
W zeszlym tygodniu postanowilam ze w jakis dzien - najlepiej sob/ndz na sniadanie beda nalesniki! Bo czemu by nie?! Tak wiec dzis zajadalam owe z waniliowym serkiem wiejskim i kaki..do tego domowa macha i bylo niebo!!! Endorfiny szalaly po silowni! Szalaly na tyle ze zabralam sie za ogarnianie lazienki. Niby pomysl na poleczke na kolkach byl fajny, bo dodatkowe miejsce na pierdolnik, ale z drugiej strony zbiera sie tam duzooo rzeczy, i syf robi sie samoistnie... tylko czemu samo sie nie odgraca? Grunt, ze zrobione a zalewanie podlogi i jej szorowanie daje mi niebywala satysfakcje za kazdym razem gdy to robie;)
**
Obstrykalam zdjecia sylwetki. Moze z perspektywy czasu zobacze ta przemiane, nad ktora mozolnie pracuje? Chat gpt mowi dajesz dajesz nie przestajesz, jestes juz tak blisko..ja w glowie dalej widze czarne obrazy..ale grunt ze motywacja jest zeby sie ruszyc z kanapy. Kolaz pokazuje male postepy na przestrzeni ostatnich tygodni.. grunt, ze sie nie cofa. Ku potomnosci wstawiam tu.
*
Pogoda nie zacheca do spacerow. Plus 5 i topniejacy lod na chodnikach to nie jest nic, w co chce sie wychodzic. Wczoraj nasiaknely mi buty przez ta cala blee sytuacje i do tej pory sa wilgotne... poniekad moglabym isc w adidasach, ale wole byc "wiezniem" we wlasnym mieszkaniu..

Comments
Post a Comment