Utarczki slowne
Aktywny dzien za mna! Na liczniku 15 k krokow. W sloncu, niebieskie niebo - szlo sie pieknie!!
* *
Pakowanie prezentow w toku! Papiery kupione, tasma klejaca znaleziona! Pierwsze paczki gotowe. Pozniej tylko przewiaze je wstazeczka i z bani. Na czas. A wlasciwie jeszcze przed czasem.
* *
Zakupy lodowkowe tez w toku... dzis na targowisku spedzilam upojna godzine w kolejce, w rybnym. O ile na samo czekanie bylam nastawiona, tak na ludzkie chamstwo juz nie... i staralam sie ignorowac piekielne gadanie za moimi plecami..ale swiety by wyszedl z siebie i stanal obok, wiec i mnie trafil szlag i najwiekszej klekociarze, ktora podjudzala ludzi tak z klasa przygadalam, ze kolejne 45min (!!!!) kolejka milczala. Cisza jak makiem zasial. NIKT juz slowem nie odezwal, ani slowem nie skomentowal. A tacy odwazni przytakiwacze byli prawda? Ludzka zgryzota nie zna granic a w tym okresie wychodzi na jaw jej prawdziwe oblicze..

Comments
Post a Comment