Szal zakupow

 


Obrazek obrazkiem, a kolejny prezent zakupiony. Zostal jeden, ostatni - rozwazam rozne bilety na wystepy, koncerty etc ale poki co jeszcze nic ciekawego nie wpadlo mi w oko. Rozgladam sie dalej. Dobrze ze rodzentwu nie musze nic wymyslac. Dzieci to dzieci!!

**

Nadgonilam troche czytanie ksiazki - aczkolwiek czytanie przy sztucznym swietle meczy mnie bardziej niz bym chciala przyznac - zamowilam tez kilka ksiazek tej samej autorki i mam cicha nadzieje ze choc jedna zdazy przyjsc w tym tygodniu, tj. zanim polece do PL na swieta.

**

Na silowni mam nowego znajomego. Chodze tam czesto, z reguly w tych samych godzinach, wiec z reguly spotykam tych samych [4] ludzi. Wszyscy w mniej wiecej tym samym wieku - jakies 15 lat starsi ode mnie. Osiedlowi. Bez fantazyjnych strojow, opasek, zwykli. Z jedna z nich pozdrawiamy sie uprzemie, a tu! Cala rozmowa i zagadywanie. Sie zdziwilam. Ale i poczulam zaakceptowana - chodze na ta silownie ponad 3 lata - to cos mowi o szybkosci zawierania nowych relacji przez Norwegow. A i tu sama nie grzesze otwartoscia..

Comments

Popular posts from this blog

Pierniki

Nowy start

Maly glod