Veni vidi.. Bergen
Podroze norweskimi pociagami sa bardzo przyjemne. Tym razem zdecydowalam sie na jazde noca. Raz ze bezpiecznie, dwa ze odpada hotel a rano jestes na miejscu! Kuszetka byla zachcianka, ale cenowo wyszloby jak samolot, a poza tym to nie wiem czy dalabym rade spac w lozku, w ktorym tyle osob odpoczywa w ciagu miesiaca - pociag jezdzi codziennie.
**
Bergen podobne jest do Oslo. Bardziej gorzyste i wietrzne ale ma podobny vibe. To deszczowe miasto. Pada nagle i niby chmury widac wczesniej, ale wydaje sie ze zero wody z nich poleci - mylnie;)
Glownym powodem wyjazdu byla wystawa piernikowe miasto - Bergen - ulepione z piernika, gdzie mieszkancy przynosza wypieki w formie budynkow, czy to kosciolow czy pol pilkarskich a z tego stworzono piekny pokaz. Bilety sa za drogie - moim zdaniem - owszem moge zaplacic 199NOK, ale za cos WOW lub godzine zwiedzania, ale 20minut to za malo i za drogo! Opinie ludzi w internecie zdecydowanie sie ze mna zgadzaja, wiec to nie moje sknerstwo czy fanaberia. Na plus fajne oswietlenie i obledny piernikowy zapach!



Comments
Post a Comment