Szalony pomysl
W zwiazku z tym, ze nie wiem co przynisie kolejny rok, wpadlam na pomysl by spedzic urodziny w Paryzu. Kocham to miasto!! Po prostu! A na wiosne jeszcze nie bylam..Wiem, ze teraz zrobilo sie w wielu miejscach nieciekawie, ale mimo wszystko!
Anyways, pomysl jest taki by wynajac airbnb i tydzien chlonac atmosfere i croisanty na sniadanie;)) Co z tego wyjdzie..nie wiem.na razie jestem natchniona ksiazka "30 dni w Paryzu" Veroniki Henry i druga kawa, a nie spie od 4 30 ;) Cialo chyba podswiadomie przygotowuje sie na wczesna pobudke jutro - konsultacja neurologiczna. Kolejny lekarz, kolejna opinia. Bogatsza teczka pacjenta bedzie ;)
Silka zaliczona z rana. Pozniej drzemka, bo jednak pobudka byla w nocy.. popruszyl snieg - spacer wpadl niespodziewanie - naszlo mnie na napoleonke!! A znalezc ja w sklepach nie bylo latwo!
***
Temat tegorocznych prezentow w koncu wyplynal z konkretnymi propozycjami - na allegro zaczelam przegladanie!
***
Czeka mnie dzis farbowanie. Jeszcze nie nagli,ale dzis w nocy ruszam do Bergen, wiec na ewentualnych fotkach wypadaloby jakos wygladac..jesli jakos mozna wygladac spedzajac 8h w pociagu;))

Comments
Post a Comment