Szal opada..

Szal przedswiateczny opada. Sklepy juz oficjalnie zamkniete, wiec licze wcale nie po cichu, ze wszystko co mialo byc, jest. Czas na ostatnie przecieranie powierzchni plaskich.. mamcia kroluje w kuchni, siostra z rodzina wziela swieconke. 

Dzien zbliza sie ku koncowi, zostaly 2 pokoje do ogarniecia i prasowanie obrusa. Moje zajecia od lat oscyluja mniej wiecej wokol tego samego. I parcia na wiecej nie mam.

**

Do kosciola sie nie wybieram. Przestalam wierzyc dawno temu. Po prostu jest okazja spedzic czas w rodzinnym gronie i odpoczac kilka dni od pracy - w NO zamkniete sa firmy/sklepy juz od czwartku.

**

Jutro Wielkanoc. Ostatnia w obecnym gronie i jest to przytlaczajace.



Comments

Popular posts from this blog

Pierniki

Nowy start

Gdzie ten snieg?