Spacery male i duze
Dlugi spacer na sloncu jest tym, czego potrzebowalam by przyjemnie zaczac dzien. Bulwary, cisza, Wisla i piesio. Mozg odpoczywal. Piesia mozg byl przebodzcowany, bo kto inny pilnowalby kaczek?;)
**
Popoludniu zostal tu podrzucony najmlodszy siostrzeniec, wiec zamiast drzemki ogladalismy YT, komentowalismy jak graja, po czym wzielismy psa na spacer. Tak znowu. Bo czemu by nie.
**
Kupilam bilet powrotny, choc szpital dalej nie odezwal sie czy moge przesunac wizyte na pozniejszy termin. Najwyzej bede dzwonic do konca tygodnia. Na bogato bede leciec, bo Norwegianem;D

Comments
Post a Comment