Parlez vous francais?

 Temat kursu wraca jak bumerang. Zaraz minie rok na duo, co pokazuje mysle moja chec na nauke. Jednak kazda proba podjecia nauki poki co nie wypala. Zly timing. Nie chce/ bedzie ciezko sie skupiac czy przyswajac wiedze popoludniami. Ze nie wspomne o ewentualnej pracy.

**

Sytuacja w PL dobija. Opieka paliatywna, odmowa leczenia onkologicznego. Moj mozg tego nie ogarnia. Czlowiek placi skladki cale zycie, charuje jak wol, dochodzi do emerytury, po to by co? Umrzec? Czuje wscieklosc. Niemoc. Bezradnosc. Gdyby w PL mozna bylo miec bron, wielu znachorow jednak znalazloby mozliwosci i checi do leczenia..za wszelka cene, bo wtedy chodziloby o ich zycie, a nie pacjenta.

Moj i tak juz skolatany mozg puchnie na samo myslenie. Miedzy ashawaganda, lekami nasennymi a wiadrem melisy nie mam ochoty nawet na jedzenie.

Slowem jest ciezko. Trés trés difficile.

Comments

Popular posts from this blog

Pierniki

Nowy start

Gdzie ten snieg?