Jak sobie radzic?


 

Dawno nie lecialam norwegianem. Tym bardziej w pierwszym rzedzie, przy oknie. Niczym prezes. Zapomnialam jaka to roznica w porownaniu z wizzair. Zadnej kolejki 20min przed zamknieciem bramki, zadnego przegladania toreb z linijka. Dokumentow tez nikt nie sprawdzal. Jakby luksusowo.


**

Lece z ciezkim sercem. I nie umiem tego ukryc. Po prostu nie umiem. Tym bardziej, po urazie mozgu jestem w fazie gdzie najmniejszy odchyl od normy- placz/wkur* i ta maska czy milczenie, ktora mialam przygotowane na takie momenty, nie dziala. Nie zalacza sie. 

**
Atmosfera bedzie gesta - delikatnie mowiac. Mimo ze moi rodzice uwielbiaja zamiatac sprawy pod dywan.. slonia bedzie widac. Z kazdej strony, w kazdej chwili. Nie wiem jak sobie z tym poradzic..

Comments

Popular posts from this blog

Pierniki

Nowy start

Gdzie ten snieg?