Ops I did it again!

 Jak w piosence. Wracam do cwiczen. Nie spie od bladego switu, a padlam do lozka na 10h! Nowa silka oplacona!Oplata za start doliczona do rachunku - gdyby siedzial tam czlowiek przynajmniej przez czesc dnia, jeszcze rozumiem, ale nie ma kontaktu. Zero. A oplata administracyjna w wysokosci miesiecznego karnetu jest. Niezrozumiale to troche. Ale niech strace. Palilo mnie w ciele od rana, by isc, cos zrobic. Wiec posluchalam tego glosu.

**


Po poczatkowych problemach z wejsciem do srodka (aka brak czlowieka a tylko scan kodu qr) bylo fajnie! Skorzystalam z czesci tylko dla kobiet, gdzie maszyn bylo moze 14..troche wolnych ciezarkow, lustro.. bylo czystko, z AC, muzyka. Spodobalo mi sie. A to najwazniejsze. Moj komfort psychiczny. Nie ma nic gorszego niz placenie za cos, co nie przynosi przyjemnosci.

**

Po malych zakupach spozywczych, bo jednak cos jesc ,trzeba padlam do lozka. Tak mnie zmulilo, ze nie moglam utrzymac glowy prosto. Kolejna noc z 10h snu za mna, ale jak widac wysilek po przerwie zrobil swoje.. miesnie pamietaja bo jednak ciezarki 5kg weszly jak zloto, ale mozg zapomnial o strzalach dopaminy.

Comments

Popular posts from this blog

Pierniki

Nowy start

Gdzie ten snieg?