Uczta!

Dzis spotkalam sie z kolezanka. Zostalo mi ich tak niewiele, ze z nowym rokiem doceniam jeszcze bardziej te co (jeszcze) mam. Mialysmy isc do Japonczyka, ale dzis zamkniete wiec padlo na miejsce gdzie zadna z nas do tej pory nie byla. Byla niespodzianka nie dosc ze ode mnie - zamowilam serniczek i swieczke to mamcia dala jeszcze dowowy pasztet, ktory kolezanka bardzo lubi. Jedzenie tez bardzoo dobre - pizza z krewetkami, mango i gorgonzola oraz z tapas pinchos z kurczakiem, grzybami i sosem sojowym - naprawde moje wybredne kubki smakowe mialy uczte! Prawdziwa uczte!



Comments

Popular posts from this blog

Pierniki

Nowy start

Maly glod