Rusz sie!

 A bedzie Ci dane!! Rano odczuwalna temperatura spadla  na -21. Czy zabilo to moje checi na silownie?? Alez skad!! Poszlam bez kurtki, w polarze. Bylo rzesko i przyjemnie!

Znowu zaczeli przestawiac sprzet. Rozwiesili kartki formujace, ze prace potrwaja do 22 stycznia. Taaa znowu bedzie syf, a cena pozostaje bez zmian. Tyle z nowosci, ze zastapili 2 cable machine nowymi - na magnes! Nie wiem ile to wytrzyma, sie okaze. Ale jest nowe. 

**

Zabralam sie za wege golabki. Troche roboty bylo, bo czas obiadu naglil, ale wyszly pierwszorzednie!! Sos jak u mamci, pomidorowy i zaciagniety maczka ziemniaczana.. niebo!



Comments

Popular posts from this blog

Pierniki

Nowy start

Maly glod