Jak jest?
Kazdy widzi. Na silownie poki co jeszcze sie nie zebralam. Powstrzymala mnie nieprzespana noc,-12 za oknem, lenistwo i plany zakupowe. Zauwazylam ze od jesieni nie lubie wychodzic z domu po zmroku jesli nie ma takiej potrzeby. A nie oszukujmy sie, z reguly nie ma:)
Planem na dzis bylo ogarniecie chaty i male gotowanie. Zaczely za mna chodzic potato gratin i golabki, wiec zapowiada sie intetesujace popoludnie w kuchni. Jutro, chyba jutro. Dzis frytki, krewetki, ser plesnkowy i lezenie. Z Emily w Paryzu. Na wiecej nie mam sily.
**
Dolaczylam do grupy osob zainteresowanych wakacjami w Laponii..z czystej ciekawosci. Budzetowy wyjazd do mroznej krainy i kart Ostatnie dni to odwolane loty, anulowane aktywnosci na powietrzu etc, gdyz temperatura dobila do uwaga .. minus 40 stopni C. Szron na rzesach murowany!

Comments
Post a Comment