Exceed your limit..


 

W ramach limitowanego budzetu swiatecznego w tym roku musiala na liste wydatkow wpisac sie sofa. Jasne. Bo kiedy jak nie teraz jest czas by sie rozleciec tzn zapasc Taaaa... tydzien przez moim wylotem, kiedy i tak mysle juz jak domknac budzet po zaplaceniu czynszu..nie ma zlituj. Od tygodnia przegladam ogloszenia w necie i licze ze trafi sie cos w miare sensownego z drugiej reki, bo jeszcze musze zaplacic firmie z vanem za przewiezienie.. takze tak - nie dosc, ze pod wiatr.. to jeszcze piachem w oczy sypie ;)

* *

Sagi sofowej ciag dalszy - o ile ze znalezieniem sofy poszlo w miare szybko, tak z transportem juz nie idzie w ogole. A dogranie jednego z drugim te jakos im nie idzie.Firmy transportowe chca jak za zloto ( ok 150 funtow), za jedna sofke. Chyba pierwszy raz zaluje ze nie mam prawa jazdy bo moglabym wynajac vana i jakos (z kims) to zawlec;)

Moze jednak kupie nowa w Ikeii..

**

Wczoraj mialam ostatnia fizjoterapie przed wyjazdem. Igly wbite, bolace miejsca w barku rozmasowane. Spacer godzinny spowrotem wpadl, wiec 10 000 krokow nabite. Dzis powoli dostaje @, i juz nawet pms mi chyba przeszedl. Byleby sie zaczelo, bo podroz w poniedzialek nie bedzie przyjemna..

Comments

Popular posts from this blog

Pierniki

Nowy start

Maly glod