Maly glod
Zadanie zdobycia dyni i jej obrobienia uznaje za wykonane. I to celujaco. Do zupy- kremu wrzucilam jeszcze gruszki zeby podkrecic smak i dodac slodyczy. Druga polowa poszla do AF z burakami, marchwia, pietrucha, gruszka i cebula - byla duzaa porcja z sosem jogurtowym.. dobre to bylo i mysle ze na stale zagosci w gamie jesiennych kolacji.
Szare dni zniechecaja do wyjscia, co sklania mnie do refleksji ze na obecnej silowni zostaly mi 3 tyg! Potem to bedzie juz kilka minut spacerem, nie rzut kamieniem jak teraz. Tymczasem dzis fizjoterapia. Deszcz, nie deszcz isc musze..
**
Wczoraj poszlysmy z kumpela skorzytac z nowej oferty burgerowni niedaleko. Wszystkie burgery w dobrej cenie (100 nok) wiec w razie czego strata mala. A wyszlo to srednio. Smakowo ok, ale bulka byla zimna. Obsluga na telefonie.. nie wroce za normalna cene na pewno,ale obiad zaliczony a zielona bulka cieszyla oko;)

Comments
Post a Comment