Powrot

Wstalam to jeszcze ciemno bylo. Niby juz  przesuniety ale jeszcze noc gleboka! Wygrzebalam sie wczesniej, wiec i na dworzec szybciej podjechalam. Bez niespodzianek - na czas! Wolalam pozniejszy lot, ale z sila wyzsza nie wygrasz - dobrze ze byl pociag bez 3 przesiadek..


***

Dostalam emaila z pracy, ze musze sie przejsc wziac swoje rzeczy, bo bedzie wielkie sprzatanie szatni w piatek czyli jak nie zabiore to potem ich nie znajde.. takze wracam do NO w bardzo odpowiednim momencie. Marynarki  mi szkoda bo zaledwie kilka miesiecy ja nosilam..ale oczywiscie ktos sie nie bal i zniknela...niech to szlag!!! Moze jeszcze sie znajdzie..

***

Lot minal dobrze. Tym razem zadnego bolu glowy, lopotania czy nieprzyjemnosci. Zero turbulencji, zero placzacych dzieci. Cisza, spokoj. Idealnie. Miesiac zrobil duza roznice dla glowy.

Comments

Popular posts from this blog

Pierniki

Nowy start

Maly glod