Posts

Showing posts from October, 2025

Kontrola

Image
  Wizyta w poliklinice troche mnie stresowala, ale poszlo sprawnie ( i sympatycznie) Gdyby nie fakt, ze zle skrecilam i pobladzilam po budynkach szpitala byloby szybciej.. Zaliczylam dlugi spacer tam i spowrotem. Jesienne Oslo jest piekne przy ladnej pogodzie!  Na liczniku grubo ponad 17000 krokow i duzo swiezego powietrza! ** Spotkalam sie z kumpela na... uwaga! Ciastko i kawe! Ja! Smialam sie ze jak emerytki!  Rogal z lotosem i bita smietana w czekoladzie byl pyszny! Takze niedietetycznie, ale warte kazdego kesa.

Powrot

Wstalam to jeszcze ciemno bylo. Niby juz  przesuniety ale jeszcze noc gleboka! Wygrzebalam sie wczesniej, wiec i na dworzec szybciej podjechalam. Bez niespodzianek - na czas! Wolalam pozniejszy lot, ale z sila wyzsza nie wygrasz - dobrze ze byl pociag bez 3 przesiadek.. *** Dostalam emaila z pracy, ze musze sie przejsc wziac swoje rzeczy, bo bedzie wielkie sprzatanie szatni w piatek czyli jak nie zabiore to potem ich nie znajde.. takze wracam do NO w bardzo odpowiednim momencie. Marynarki  mi szkoda bo zaledwie kilka miesiecy ja nosilam..ale oczywiscie ktos sie nie bal i zniknela...niech to szlag!!! Moze jeszcze sie znajdzie.. *** Lot minal dobrze. Tym razem zadnego bolu glowy, lopotania czy nieprzyjemnosci. Zero turbulencji, zero placzacych dzieci. Cisza, spokoj. Idealnie. Miesiac zrobil duza roznice dla glowy.

Miesiac zlecial

Czas na powrot a wiec i pakowanko. Rano byly jeszcze male zakupy, potem rynek, kaufland, rajd po aldim i chinskich sklepach a potem dluga kapiel! Zaraz czas sie klasc bo pobudka jak jeszcze bedzie ciemno. Mam nadzieje ze mobilet [apka biletowa] bedzie jutro dzialac!! Zaczynam stresowac sie wizyta kontrolna w poradni przyszpitalnej. Bylo, nie bylo. - chodzi o mozg. Niby czuje sie duzo lepiej niz miesiac temu, ale zawsze jest ta niepewnosc. Jak bedzie, sie okaze..

Zakupowo

Dzis wydreptane kroki w centrum handlowym w miescie obok. Na droge, czyli drugie sniadanie, mamcia wydzielila mi drozdzowke do podzialu z kolezanka. Dobra byla. Oczywista sprawa. Lista zakupow magicznie sie wydluzyla, bo kazdy nagle cos sobie wymyslil. Szukalam, szperalam.. Wrocilysmy zadowolone!! Kazda z nas po kilka rzeczy do siaty wrzucila!! Podroz pociagiem z kims - juz zapomnialam jak to jest! Godzina na gdakaniu zleciala nam raz dwa;)) ** Zaraz czas zaczac pakowanie. Przywleczona dodatkowa torba pelna nie bedzie, no ale licza sie checi. Male zakupy lodowkowe w Aldim przede mna jeszcze jutro. Szkoda ze w  No, nie ma dyskontow.. chocby Lidl - ceny polecialyby w norweskich  sieciowkach na leb.. Podobno probowali dzialac, ale sie zawineli kilka lat temu. Jest to i na bank byl bardzo trudny rynek. Norwegowie uwielbiaja kupowac to co norweskie, bo wierza ze jest lepsze.

Nowy start

Nowy poczatek, nowy blog. Wszystko inne po staremu. Dalej to ja, tylko forma uwywnetrzniania sie zmienila. Zobaczymy jak bedzie. Moze docelowo zakotwicze gdzie indziej? nie wiem, ale na chwile obecna dobrze miec jakiekolwiek miejsce do wylania mysli. Szczegolnie rano. Do kawy.   **   Jeden z sasiadow moich rodzicow doprowadza. mnie do szalu. To tepak. Przez duze T. Butelek nie potrafi zgniesc, wiec jak wynosi do smietnika to w torbie, ktora od razu zajmuje 1/3 miejsca, rowery i hulajnogi parkuja sobie naprzeciwko wejscia do naszego mieszkania, bo nie chce im sie wnosic na 4 pietro.. a ja mam to gdzies i bardzo glosno swoje niezadowolenie wyrazam. Przedwczoraj nie zamknal drzwi od podworka, wiec zeszlam komentujac, a okazalo sie ze przyglup tam jest. Dzis wypuscil jakiegos malego psa na podworko o 7 rano I chyba go podjudzal zeby szczekal. To ja tez otworzylam okno i poszczekalam. Co za psychol. Demokracje to moga miec jak zamkna drzwi w swoim M, ale wara od panoszeni...